MAŚCIUCH POLSKI - historia hodowli
opracowanie - Maciej Koliński


Maściuch Polski jest rasą wyhodowaną przez amatorów gołębi z Lwowa i okolic.
Józef Stoch, na podstawie materiałów źródłowych, podaje (HDI 12/1965), że rasa powstała w XVII wieku. Nieliczne wzmianki o maściuchach można znaleźć u E.A.Terleckiego "Chów Gołębi" Lwów 1907 i w gazetce "Hodowca Drobiu" Lwów 01.01.1904.
U Terleckiego przeczytać można, że pewną grupę gołębi określano jako "pląsacze" i ,że niektóre jego odmiany są na wymarciu. Dla opisywanej odmiany podaje on ciemny kolor brwi. Również "oficery", a więc według naszego pojęcia maściuchy białotarczowe, opisuje jako "pewną odmianę krótkodziobych pląsaczy". Być może początkowo istniała szersza grupa gołębi "pląsaczy" do których należały różne typy gołębi krótkodziobych.
A.Hr.Sumiński "Hodowla gołębia rasowego" Kraków 1898 podaje przy gąsce wiedeńskiej nazwę "Praskie i Lwowskie oficery (morettel)". Wprowadza w ten sposób zamieszanie w dzisiejsze pojęcie nazwy morettel, którą stosujemy do gołębi pstrych, a nazwę oficery do białotarczowych.
Jednak podanie tych wszystkich nazw razem nie jest zapewne przypadkowe i potwierdza tezę o niezwykłej bliskości "krwi" pomiedzy tymi późniejszymi rasami. Mogły więc one wszystkie "wychodzić z jednego pnia", lecz później upodobania hodowcow ukształtowały je różnie w Lwowie, Wiedniu i Pradze. Zbieżna jest nie tylko budowa tych ras ale także kolory i historyczne rysunki upierzenia.
Zgodzić się należy chyba ze słowami A.Tenety, że "Krótkodziobe kozły polskie przed rokiem 1914 były niejednolite pod względem cech rasowych". Tak więc do wybuchu II wojny były rasą młodą bo zaledwie 21-letnią, mimo, że wyrosłą na "starym podłożu".
Dlatego trudno zrozumieć hodowców chcących ratować maściucha w "jego pierwotnej i nieskażonej formie" (Biuletyn 1-4/96). Po prostu trudno przyjąć w którym momencie ta forma była już "nieskażona", mogą to być tylko założenia i domysły.

W latach międzywojennych nastąpiło większe zainteresowanie maściuchem polskim, na skutek czego, wyprodukowano dużo dobrego materiału hodowlanego. Maściuchy kupowano chętnie, nie tylko na terenach południowo-wschodniej Polski, ale także na Pomorzu, w poznańskiem i łódzkiem. Zdaniem J.Stocha, nasze maściuchy najbardziej są zbliżone pokrojem do wiedeńskich krótkodziobych.
Charakterystyczną cechą naszych maściuchów jest umiejętność koziołkowania, przez co nazywano je dawniej Purzlami ( niem. Purzeltaube - gołąb wywrotek). Potocznie nazywano je także kozłami polskimi, lwowskimi pląsaczami lub krótkodziobymi wywrotkami polskimi.
W drugiej połowie XXw, niektórzy hodowcy zaczęli masowo krzyżować polskie maściuchy z maściuchami węgierskimi. Niestety nie wyszło to naszym maściuchom na dobre. Odziedziczyły po "węgrach" wysokie nogi, źle wstawione i źle zbudowane dzioby, rozszerzone ogony, niewłaściwą budowę głowy i postawę, oraz cienką szyję. Krzyżówki te rozprzestrzeniły się jako czystorasowe maściuchy polskie i wypaczyły prawidłową hodowlę. Do dzisiaj mniej doświadczeni hodowcy wystawiają takie krzyżówki jako maściuchy polskie (np. Poznań 2002).
Wiele naszych dobrych gołębi i ich krzyżówek wywieziono do krajów arabskich, a w okresie budowania przez Jugosłowian suszarni rolniczych, w Polsce południowo-wschodniej, sporo gołębi wywieziono także do Nowego Sadu. Gołębie te uszlachetniły miejscową rasę i hodowane są pod nazwą maściucha nowosadzkiego.
W okresie swojej świetności maściuchy polskie, dzielono na koroniaste i gładkogłowe, przy czym tworzyły one jakby dwie wyraźnie różne odmiany. Jeden z najlepszych hodowców tej rasy na przestrzeni ostatnich 35 lat - Ryszard Majkutewicz ze Skwierzyny- powiedział, że na Zamojszczyźnie nazywano dawniej maściuchy koroniaste - purclami, a gładkogłowe - turczynami.
Zasłużonymi dla hodowli maściucha polskiego w Polsce powojennej byli również: Artur Herszman, Leon Kretowicz (obaj z Krakowa), Zbigniew Gabriel oraz Zdzisław Radziwanowski (obaj z Wałbrzycha), i Władysław Stolf z Opola.
W ostatnim dzięcioleciu XXw grupa hodowców postanowiła popularyzować hodowlę maściucha polskiego. Wydaje się jednak, że brak doświadczenia tych hodowców i obrany zły kierunek popularyzacji ( odsprzedaż miernej jakości materiału hodowlanego, brak prezentacji aktualnego dorobku, ambicjonalne przypisywanie sobie niesłusznych zasług w uratowaniu rasy) nie rokuje dobrze maściuchowi.
Obecnie ciekawe hodowle tego gołębia można spotkać u Ryszarda Majkutewicza w Skwierzynie, Andrzeja Leśniewskiego w Błędostowie Łasewie, Andrzeja Jarosza w Gorzowie Wielkopolskim i Józefa Kalinowskiego w Gdyni.
Są jeszcze w Polsce dobre egzemplarze tej rasy zarówno w tych hodowlach jak i w innych. Rzadko jednak amatorzy maściuchów polskich pokazują je na wystawach, a dobry materiał hodowlany "uszlachetniany" jest nadal w niewłaściwy sposób.
Dużo informacji o tej rasie podaje Antoni Teneta (Biuletyn PZHGR i DO 25/2002), który wprowadził ostatnimi laty wiele ożywienia w popularyzację polskich ras. Trudno się tylko zgodzić z zamieszczonym tam, opisem górnej części głowy. Wszystkie opisy, począwszy od J.Stocha podają górę głowy jako płaską (stoliczkową) z lekką wypukłością. Natomiast maściuch polski ma głowę kostkową, o trzech uwypukleniach ( dwie oczne i jedna potyliczna). Luki między tymi uwypukleniami są bardzo dobrze wypełnione mięśniami. Nie jest jednak możliwe aby przy dobrym ukształtowaniu głowy, była jeszcze wypukłość na ciemieniu, gdyż byłby to jakby "nabity" czwarty guz. Budowa głowy z wypukłym ciemieniem, zawsze będzie dążyła do zaokrąglenia, co przeczy głowie kostkowej. Opisowi przeczą również zdjęcia rysunków zamieszczonych do artykułu, a zgodne z obecnym wzorcem.
Również na innych rysunkach ( rysunki zrobiono dla potrzeb Klubu Maściucha Polskiego) i zdjęciach ( dobrych maściuchów) widać lekkie ugięcie (wklęśnięcie) ciemienia, co zostało uwzględnione w korekcie wzorca z 2002 roku. Jeszcze raz należy zaznaczyć, że w określeniu "lekkie wklęśnięcie", chodzi raczej o zaznaczenie tendencji dążenia do głowy kostkowej niż o "dziurę w głowie". Absolutnie także, nie należy dążyć do głowy rozbitej jak u maściucha węgierskiego, lub "suchej" jak u polskiego krótkodziobego (szeka, stalucha, szymla).
Wytłumaczenie takich rozbieżności pomiędzy głowami opisywanymi, a rysunkami, zdjęciami i żywymi gołębiami wynika z podświadomej chęci dążenia hodowców do głowy "nowoczesnej", szlachetniejszej, a nie dostosowania do niej opisów zaczerpnietych z przed 100 lat. Taką ewolucję przechodzi wiele ras: ryś polski, srebrniak polski, szczeciński krótkodzioby itd. Jeśli porównać obecnego altstammera, reinaugena, barwnogłówkę królewiecką do tych sprzed 100 lat to widać wyraźnie jak rasy się zmieniają.
Również rysunki zaczerpnięte z niemieckiego wydania wzorców gołębi pokazują jakie wymagania są obecnie wobec bliskich krewniaków naszego maściucha.
W obecnym wzorcu maściucha polskiego zwrócono także większą uwagę na wstawienie i grubość dzioba, co miejmy nadzieję wyeliminuje z hodowli krzyżówki naszych maściuchów z węgierskimi.
Wyjątkowo przy tej rasie nie podaję tabeli z wynikami z wystaw, ponieważ często te gołębie są niewłaściwie oceniane i wystawiane są nadal maściuchy nieczyste rasowo.